w towarzystwie klasyka na żywo:
Luomo - Class
Live
relacja będzie. Potem.
Popularity: 1% [Wg wyświetleń]
Popularity: 3% [Wg wyświetleń]
w towarzystwie klasyka na żywo:
Luomo - Class
Live
relacja będzie. Potem.
Popularity: 1% [Wg wyświetleń]
Popularity: 3% [Wg wyświetleń]
Popularity: 1% [Wg wyświetleń]
Popularity: 6% [Wg wyświetleń]
Popularity: 2% [Wg wyświetleń]
Popularity: 5% [Wg wyświetleń]
Przykład gry prostej, lekkiej, przyjemnej: Mario Kart Wii.
Można twierdzić, że jest to dobre, można, że jest zÅ‚e. Pozostaje to jednak faktem – prostsze gry ostatnimi czasy dramatycznie zdobywajÄ… popularność. Przyjęło siÄ™ okreÅ›lać je nieprzetÅ‚umaczalnym mianem „casualiâ€, majÄ…cym oznaczać gwarancjÄ™ prostej, niestresujÄ…cej zabawy, której Å‚atwo jest siÄ™ nauczyć.
Ruch ten odnosi naprawdę rewelacyjne efekty – widać to na listach sprzedaży. Czy można więc wyciągnąć wniosek, że gracze nie chcą trudnych, skomplikowanych tytułów?
W zasadzie, można by się nad tym zastanowić. W końcu wracający do domu, zmęczeni po pracy ludzie, którzy wcześniej temu mieli czas i możliwości na nałogowe granie, teraz mogą już go nie mieć, wskutek czego sensowniejsze wydaje się wydawanie dla nich tytułów, w które będą mogli pograć z marszu, bez pośpiechu.
Jednak… nie w tym rzecz stoi. Gry casual staÅ‚y siÄ™ bardzo popularne, bo przyciÄ…gnęły do siebie wielu ludzi, którzy po prostu wczeÅ›niej nie grali wcale (albo grali bardzo maÅ‚e). To oni […]
Popularity: 2% [Wg wyświetleń]
Przykład gry prostej, lekkiej, przyjemnej: Mario Kart Wii.
Można twierdzić, że jest to dobre, można, że jest złe. Pozostaje to jednak faktem – prostsze gry ostatnimi czasy dramatycznie zdobywają popularność. Przyjęło się określać je nieprzetłumaczalnym mianem „casuali”, mającym oznaczać gwarancję prostej, niestresującej zabawy, której łatwo jest się nauczyć.
Ruch ten odnosi naprawdę rewelacyjne efekty – widać to na listach sprzedaży. Czy można więc wyciągnąć wniosek, że gracze nie chcą trudnych, skomplikowanych tytułów?
W zasadzie, można by się nad tym zastanowić. W końcu wracający do domu, zmęczeni po pracy ludzie, którzy wcześniej temu mieli czas i możliwości na nałogowe granie, teraz mogą już go nie mieć, wskutek czego sensowniejsze wydaje się wydawanie dla nich tytułów, w które będą mogli pograć z marszu, bez pośpiechu.
Jednak… nie w tym rzecz stoi. Gry casual stały się bardzo popularne, bo przyciągnęły do siebie wielu ludzi, którzy po prostu wcześniej nie grali wcale (albo grali bardzo małe). To oni […]
Popularity: 4% [Wg wyświetleń]
Jest na tyle dobrze, że po zakończeniu oglądania, przez chwilę z Panią Żoną bawiliśmy się myślą, żeby zakupić opakowanie nicorette, parę tabletek na uspokojenie i pójść zobaczyć te olśniewające miejscami obrazki na kilkuhektarowym ekranie, ale potem uznaliśmy, że aż tak to nas jeszcze nie pojebało i że chyba nie ma już takiego filmu, który zmusiłby nas do siedzenia pomiędzy ględzącymi ludźmi.
Jest dobrze, również dlatego, że pan Boyle pomógł mi wreszcie uświadomić sobie, dlaczego nie lubię oglądać filmów o Indiach, czytać o Indiach i w ogóle wiedzieć czegokolwiek o Indiach. Ponieważ Slumdog Millionaire wprost pokazuje to, czego w sumie podskórnie się obawiam - tak wygląda przyszłość świata. Prędzej czy później wszyscy będziemy mieszkać w jednych wielkich Indiach i będziemy mieli jako gatunek przejebane równie ostro, co bohaterowie tego filmu. Możemy co i rusz obwoływać sobie jakiś kraj wzorcem do którego powinniśmy dążyć, jednak niezależnie od tego, czy wybierzemy Stany, Rosję, czy […]
Popularity: 3% [Wg wyświetleń]
złożona z animacji, która mnie ruszyła o 3 rano
Мальчик как мальчи
i piosenki, co się znęca nade mną straszliwie od wczoraj (cała płyta się znęca, ale ten kawałek szczególnie)
Taken By Trees - Lost and Found
A przy okazji zaproszenie na Zupę, gdzie postanowiłem przechowywać wszelkie netowe śmieci, z którymi nie bardzo mam co zrobić, a do żadnego z pozostałych bloków nie pasują. Głownie kradzione obrazki i klipy bez sensu, ale za to z muzyką.
Popularity: 1% [Wg wyświetleń]
Popularity: 4% [Wg wyświetleń]
Czyli film, który warto obejrzeć, żeby się dowiedzieć dlaczego Jezus był robakiem, a zbawienie ludzkości tkwi w insektach. I to w sumie jedyne, co z niego pozostaje w głowie, czyli jak na horror c-klasse, nie jest źle. Cronos to pierwszy długi metraż Guillerma del Toro, pana od nieoglądanego Labiryntu Fauna i ponoć fajnych Hellboy’ów (ponoć, bo z powodu niechęci do koszmarnych bredni Mignioli, nigdy mnie nie natchło, żeby oglądać je w wersji ruchomej) i cały jego urok opiera się na ładnych obrazkach, sporej dawce obrzydlistwa i naprawdę niezłym pomyśle wyjściowym.
Otóż bowiem śledzimy dzieje tajemniczego mechanizmu opracowanego przez XVI-wiecznego alchemika, które to mechanizm cuda różne sprawia, między innymi oferuje długowieczność, prawie że gratis. Prawie że bo trzeba się przy tym na dietę wampirzą przestawić, a to protagoniście opowieści nie całkiem pasuje, mimo że niedobór posoki objawia się tym, że skóra schodzi z niego całymi płatami, a jedyną osoba patrzącą nań […]
Popularity: 3% [Wg wyświetleń]
by Słuchanie Zabija.
Nowy trend w comiesięcznych składakach postanowiłem wprowadzić i żeby nie ograniczać się jedynie do pomysłów własnych oraz zawartości domowych dysków mam zamiar zapraszać różnych ludzi do współtworzenia mixtejpów tematycznych. Zaczynamy od spotkania z kolegą Carmodym, z którego wniknęła dwuczęściowa składanka (moja część za tydzień), poświęcona naszej ulubionej używce, którą z przestrzeni publicznej próbują wyrugować rożnej maści maniacy, a także osoby rozsądne zwiedzione pro-zdrowotną propagandą. Może będzie to requiem dla kulturotwórczej roli fajek, może sygnał, że nie da się ich tak łatwo pozbyć, za to na pewno jest to zestaw 18 piosenek z kategorii extra-mocne bez filtra. Ta część składaka kopie jak gitanes i ducados, następna będzie delikatna jak zefiry i koole.
Tracklist:
01 - The Knife - You Take My Breath Away (4:29)
02 - Andrew Jackson Jihad - Cigarettes (1:16)
03 - The Fiery Furnaces - Smelling Cigarettes (5:30)
04 - Beck - Nicotine & Gravy (5:12)
05 - Rufus Wainwright - Cigarettes […]
Popularity: 4% [Wg wyświetleń]
że na peceta nie ma dobrych nawalanek, gdzie kopy i pięści idą w ruch, ale tak serio, to się chyba nigdy za nimi jakoś szczególnie nie rozglądałem, więc tak właściwie, to nie wiem, czy nie ma, wystarcza mi po prostu Mortal Kombat, zainstalowany na zawsze na wszystkich komputerach, co mam, bo w końcu po to, by przez 30 minut łoić komuś po mordzie dla odprężenia, nic więcej nie trzeba.
A teraz zostałem uszczęśliwiony grą bez instalki, chodząca płynnie pod przeglądarką. Death Vegas się to nazywa i ma dokładnie wszystko, co nawalanka mieć powinna. Ładna grafa (Jay is Games says “It’s like if Sin City and Street Fighter II had a love child”, nieskomplikowana obsługa (klasyczne 8 klawiszy+spacja), efektowne kombosy i jeszcze efektowniejsze knock outy. A i nawet jest fabuła, którą można się przejąć choć nie trzeba.
Jak w każdej dobrej nawalance, w opanowaniu ruchów pomaga sensowny tutorial, a pierwsze pięć walk, to […]
Popularity: 3% [Wg wyświetleń]