Internet… Internet jest wszędzie. Ale to nie nowość, bo jest tak od dawna. Nie jest nowością także standard Sieci 2.0 - różnie (często przy tym mylnie) odczytywany i wdrażany przez w zasadzie wszystkie większe czy mniejsze serwisy. Za to tym, co można powiedzieć dzisiaj, to fakt, że witryn w stylu Web 2.0 jest masa. Wypadałoby więc zastanowić się, co ta ilość naprawdę oznacza.
Oczywiście, znaczna część (a być może i przeważająca większość) wspomnianych serwisów to tte klasyczne spełniające zasadę “użytkownicy tworzą treść” - tutaj zaliczam wszelkie blogi, YouTube, w ostateczności serwisy informacyjne, w których to często komentarze gości tworzą właściwą treść. Ale poza wspomnianymi mamy w Internecie też witryny, hm, użytkowe - zapewniające możliwości tworzenia rzeczy, jakich przed Internetem wykonać nie można było. Zjawisko powstawania mas takich tworów raz, że jest zgodna z wspomnianą wcześniej definicją Web 2.0 (chociaż tutaj “treść” to chociażby produkty, jakie userzy mogą od siebie kupować), a […]
Popularity: 44% [Wg wyświetleń]
Comments Off |
logorea znów poniosła panMarcela w dal siną. Skutek:
Szczęka na podłodze
Nazywam się Marceli, mam 31 lat i nadal nienawidzę wszechwiedzących pedagożek.
Nic to. Przy okazji jako podkład muzyczny do dyskusji odświeżyłem sobie Shockheaded Peter by The Tiger Lillies i to właśnie dziś na Państwa czeka. Niewychowawcze, czarne antybajki, pisane przez niemieckiego psychiatrę i śpiewane przez criminale castrati. I świat byłby naprawdę lepszy, gdyby więcej tego typu opowieści i wykonań było. QED.
The Dreadful Story of Harriet and the Matches
Flying Robert
Bully Boys
A na deser, dla chętnych - onlajnowa wersja Złotej Rószczki
Popularity: 1% [Wg wyświetleń]
Popularity: 27% [Wg wyświetleń]
Comments Off |
Popularity: 6% [Wg wyświetleń]
Popularity: 22% [Wg wyświetleń]
Comments Off |
Klasyk dziś. Jedna z dwóch tekstówek, w które w czasach C-64 i Atari grali wszyscy (drugą był Hobbit) w wersji zliftingowanej, odświeżonej i onlajnowej.
The Hitchhiker’s Guide to the Galaxy
czyli adaptacja pierwszego tomu trylogii w pięciu częściach z dodatkami, zaadaptowanej z radiowego słuchowiska, które stało się także podstawą rewelacyjnego serialu i bardzo nieudanego filmu.
Wymagania - nieskończone zapasy cierpliwości, znajomość angielskiego, parę dni wolnego i zryty beret. Jedna z tych gier, których ukończenie daje satysfakcję większą, niż zarobienie 10k w 5 minut. A w dodatku w rocznicowej wersji BBC wygląda przecudnie.
A więc:
The Hitchhiker’s Guide to the Galaxy 20th Anniversary Edition
Popularity: 1% [Wg wyświetleń]
Popularity: 25% [Wg wyświetleń]
Comments Off |
Jakoś w zeszłym roku wrzucałem tutaj animowaną ‘ekranizację’ jednego z wierszy Bukowskiego, a dziś w nocy, dzięki zupełnie przypadkowym klikom, udało mi się trafić na kolejnego przedstawiciela tego dość niszowego gatunku filmowego. Tym razem jest to zrobiona w jak najbardziej klasycznym stop-motion animacja oparta o wiersz Federico Garcíi Lorki - Cafe Cantante oraz fragmenty jego sztuk teatralnych. 20 minut czystej rewelacji a przy okazji przyczynek do historii sowieckiej cenzury, ponieważ szorcik ten przez dobrych kilkanaście lat obłożony był rządowym banem - i tak właściwie nikt do dziś nie wie dlaczego.
CAFE CANTANTE
Z hiszpańskiego
przełożył
JACEK LYSZCZYNA
Kryształowe lampy
i zielone lustra.
W głębi mrocznej sceny
La Parrala toczy
rozmowę
ze Śmiercią.
Wzywa ją,
lecz na próżno,
i woła raz jeszcze.
Ludzie
tłumią westchnienia.
A w głębi zielonych luster
poruszają się
zwiewne, jedwabne cienie.
(La Parrala – pseudonim sceniczny Dolores Parrales (1845-1915), słynnej hiszpańskiej wykonawczyni flamenco)
Балаган cz. 1
Балаган cz. 2
Popularity: 8% [Wg wyświetleń]
Popularity: 31% [Wg wyświetleń]
Comments Off |
Wiem, że niby kalendarz mówi, że jeszcze trochę, ale nie wierzę w kalendarze i zegarki. Dziś jest koniec i tyle, od jutra jesień. Żona w szkole, w ogrodzie żółto, ciemno już o 20:00 i za chwilę -15C przez kolejnych 10 miesięcy. Eeeee…bleh. W związku z czym, dziś dla Państwa nastroje nostalgiczne.
The Life And Death of Ice Cream
oraz muzyka, co od lat nieodmiennie kojarzy mi się z tą właśnie porą roku, która teoretycznie ma dobry PR jako babie lato, jednak nie zmienia to faktu, że wyznacza początek ponurii.
Movietone - Blossom Filled Street/Porthcumo
Movietone - Hydra
Movietone - Hydra
Popularity: 1% [Wg wyświetleń]
Popularity: 31% [Wg wyświetleń]
Comments Off |
Popularity: 1% [Wg wyświetleń]
Popularity: 29% [Wg wyświetleń]
Comments Off |
Popularity: 5% [Wg wyświetleń]
Popularity: 33% [Wg wyświetleń]
Comments Off |
Popularność: unranked [Wg wyświetleń]
Popularity: 33% [Wg wyświetleń]
Comments Off |
Popularity: 10% [Wg wyświetleń]
Comments Off |