bo link do tego obrazka krąży już od jakiegoś czasu i budzi liczne zachwyty, choć chyba się jeszcze nie załapał na duże portale, a jest mu to potrzebne. Choćby po to, żeby ludzie się dowiedzieli, że po Żegnaj Laleczko z Fronczewskim i Billboardzie z nikim ważnym, udało się Polakom nakręcić trzeci dobry czarny kryminał w dziejach krajowych sztuk wizualnych.
Sufferosę reklamują jako pierwszy polski film interaktywny, co i owszem jest powodem do chwały, trochę jednak szkoda, że twórcy zdecydowali się opowiedzieć tę historię w klikach, zamiast wypuścić zwartego, 30 minutowego szorta (bo mniej więcej tyle zajmuje przeklikanie wszystkich poziomów. Sama fabuła jest modelowym przykładem jak pisać dobre, mroczne historie z nawiązaniem do miliona klasyków z Chandlerem na czele i tak naprawdę interakcja z widzem jest jej zupełnie zbędna – wciąga tak czy tak, wcale mi do niczego nie było potrzebne ściemnione wrażenie współuczestnictwa (a co gorsza w paru miejscach można się […]
Popularity: 1% [Wg wyświetleń]
Comments Off |
Popularity: 1% [Wg wyświetleń]
Popularity: 2% [Wg wyświetleń]
Comments Off |
Popularity: 1% [Wg wyświetleń]
Popularity: 2% [Wg wyświetleń]
Comments Off |
Popularity: 1% [Wg wyświetleń]
Popularity: 1% [Wg wyświetleń]
Comments Off |
Popularity: 1% [Wg wyświetleń]
Popularity: 3% [Wg wyświetleń]
Comments Off |
Popularity: 1% [Wg wyświetleń]
Popularity: 2% [Wg wyświetleń]
Comments Off |
Popularity: 1% [Wg wyświetleń]
Popularity: 2% [Wg wyświetleń]
Comments Off |
Do nawalania w klawisze w trybie masowa produkcja znaków po 12 h dziennie, potrzebna mi muzyka prosta i jak najgłośniejsza. Circlesquare to jedna z tych rzeczy, które i owszem wspomniałem w podsumowaniu dobrych rzeczy z zeszłego roku, ale było to trochę awansem, po jakiś zaledwie dwóch, trzech przesłuchaniach. A od trzech dni jest tak, że Pani Żona wymusiła na mnie słuchawki, bo po pierwszych 10 odpaleniach Songs About Dancing and Drugs, miała już tego najwyraźniej dość. A ja naprawdę nie mogę się urwać od Ten to One.
Click here to view the embedded video.
Serio.
Click here to view the embedded video.
W żaden sposób
Click here to view the embedded video.
i jedyna odtrutką staje się Hey You Guys
Click here to view the embedded video.
I pomyśleć, że jest to koleś, który mógł polec pod nadmiarem hajpu, muza, którą byłem skłonny zignorować bo za dużo osób jednocześnie wrzuciło mi jego płyty, bo nagle wszyscy w okolicy […]
Popularity: 1% [Wg wyświetleń]
Comments Off |
Na wstępie muszę powiedzieć, że moją empetrójkę opanowały starocie. Stare, piękne hity, które odkrywam z niezwykłym wręcz wzruszeniem, jakbym na nowo odkrywał ważne kawałki siebie z dzieciństwa. Nic nowego mnie tak nie rusza jak utwory, które kiedyś słuchałem bez ustanku, by je następnie zapomnieć. Dzisiaj będzie ich kilka, bo trzeba je pamiętać.
Wouldn’t It Be Good – tutaj trochę pokrętnie przypomniałem sobie ten utwór, bo dzięki bardzo charyzmatycznej przeróbce wykonanej przez Placebo. Tym niemniej dopiero oryginał Nika Kershawa przypomniał, dlaczego kawałek jest taki dobry. Świetny, prosty, diabelnie szybko wpadający w ucho motyw muzyczny, dzięki któremu treść utworu mogłaby nie być najlepsza, a on wciąż byłby świetny. A że i tekst jest co najmniej zastanawiający (i ma genialny refren), to jest to klasyk na szóstkę.
Lonely Day – jak nie znoszę System of A Down, tak ten kawałek mnie grzmoci wewnętrznie i zewnętrznie. Porządna rockowa robota bez grama amatorszczyzny, z prostym, trochę przygnębiającym, […]
Popularity: 1% [Wg wyświetleń]
Comments Off |
Popularity: 2% [Wg wyświetleń]
Popularity: 2% [Wg wyświetleń]
Comments Off |