Popularity: 1% [Wg wyświetleń]
Popularity: 1% [Wg wyświetleń]
Popularity: 1% [Wg wyświetleń]
Popularity: 1% [Wg wyświetleń]
wypowiadał się raczej nie będę, bo od zawsze mam jakąś matkę czy żonę, które skutecznie odcinały mnie od wszystkich źródeł prawdziwej wiedzy w tej kwestii, więc okolicznościowo będzie tylko Wszystkiego Najlepszego dla i piosenka, w której ukrywa się jedna z moich ulubionych wizji kobiecości.
Click here to view the embedded video.
Losowe brednie:
Zasadniczo
Z myślą o wszystkich
WY SZEDŁEMK ZAJĘTYK
Powered by Contextual Related Posts
Popularity: 1% [Wg wyświetleń]
Popularity: 1% [Wg wyświetleń]
najpierw, bo jak dowodzi Nameste, obrazki szkodzą muzyce, każąc słuchać oczami. A tutaj w sumie chodzi o to, żeby się wsłuchać, jak potężny sampel z jednej z najbardziej zjechanych ikon rocka lat 60tych, przywraca ją do życia z pełnym, emocjonalnym wykopem, którego dziś się już nie da uzyskać, słuchając oryginalnych płyt. Zasypany milionem ckliwych, łzawych i nudnych historii o życiu Joplin, jakoś nigdy nie potrafiłem zajarzyć skąd się brała fascynacja tą wokalistką (idealny przykład, jak nadmiar biografii zabija sztukę), ale ten dzielny Francuz absolutnie wyrwał ją z kontekstu i pokazał całą potęgę tkwiąca w tym głosie.
Doctor Flake – La Fille а la Moto
A dla równowagi, jako część druga wrzuty będzie głownie obrazkiem, bo muzycznie jest raczej słabo. Z pierwszą częścią łączy go tylko prostota pomysłu: zbudować teledysk wokół jednego, bardzo sztampowego filtra z najbardziej rozpowszechnionego programu do animacji, znaczy z After Effects, na którym zrobiono już chyba wszystko i który […]
Popularity: 1% [Wg wyświetleń]
że o jednym z najcudniejszych anarchistycznych filmów, który na studiach oglądałem w kółko, do zajechania taśmy w kasecie, przypomniałem sobie po paru latach, dzięki podmontowaniu klipów pod naprawdę dramatycznie niedobry kawałek, reklamujący jakieś chemiczne paskudztwa maskujące niewyjściowe szczegóły fizjonomii.
Click here to view the embedded video.
Co na dobrą sprawę jednak ma całkiem niezły wydźwięk ironiczny, bo trudno w kinie znaleźć dwie panny dalsze od wyzwań mody, niż bohaterki Stokrotek. Będące przy okazji wcieloną kobiecością, w tej formie, co wielbię i podziwiam. Zresztą jest to jedyny po Zazie w metrze film, którego oglądanie kończy się zawsze zwerbalizowaniem marzenia, że przez jakieś trzy dni, to jednak chciałbym być laską. Bo to jednak musi być fajne (normalnie po filmach, to raczej chce być Clintem, albo generalnie jakimś stworzeniem, co nie ma w życiu przejebane, czyli na pewno nie laską).
Vera Chytliova nakręciła ten film w 1966 r. i zasadniczo jak każda szanująca się […]
Popularity: 1% [Wg wyświetleń]
ponieważ:
ale także z powodu takiego, że kolega Carmody zmaga się z dochtoratem, dzięki któremu cały świat się dowie, czemu prawa autorskie nie istnieją i nie ma czasu poskładać muzyki do swojej audycji w Kampusie, która zacznie się dziś o 22:00 i dotyczyć będzie Tony’ego Allena, mistrza afrobeatów, zjeżdżającego do Polski za 3 dni, zeby zagrać koncert w Warszawskim Palladium.
W związku z tym przygotowałem 1h:40m miksa z panem Allenem w roli głównej. W odróżnieniu od Carmody’ego nie rozdaję wejściówek, więc wcale nie muszę udawać, że Tony Allen solo mnie jakoś wzrusza, bo nie – cierpi na typową przypadłość wirtuozów i zamiast robić porywającą muzykę, tylko kombinuje z której strony uderzyć te bębenki i ile razy, żeby było tak, jak nigdy i nigdzie wcześniej – dlatego też skradaczek nosi podtytuł: Znani Ludzie, Których Stać na Gażę Allena. Bo jednak, co by o nim nie powiedzieć i jak bardzo się niepodniecać koncertem, to […]
Popularity: 2% [Wg wyświetleń]
Popularność: unranked [Wg wyświetleń]
Popularity: 2% [Wg wyświetleń]
to wrzucam, bo jakoś nie chce się ten oscarowy kandydat zbyt długo trzymać na hostach video z powodu takiego, że się dystrybutor boi dystrybucji, zanim film nie dostanie statuetki. Zaczniemy od obrazka, bo
Click here to view the embedded video.
tak właściwie, to chyba wyrośnie mi kaktus na prąciu, jeśli oldboje z Akademii nagrodzą ten film. Nie dlatego, że mu się nie należy – w sumie z tegorocznych szortów jest chyba najlepszy – ale ilość fucków na sekundę kwadrat powoduje, że Logorama stoi tam, gdzie Scarface i In The Loop i zdecydowanie odstaje od słabiutkiej anegdotki w French Roast, (blog) postmodernych zabaw bez celu w Granny O’Grimm’s Sleeping Beauty (tuba), dosyć nudnej historyjki o umieraniu w La Dama y la Muerte (tuba) oraz Wallace’a i Gromita (blog) będących po raz kolejny jedynie Wallacem i Gromitem (nie to, że to złe, bo nie, ale za to już Park zgarniał nagrody)
Logorama to chyba jeden […]
Popularity: 1% [Wg wyświetleń]
Popularity: 1% [Wg wyświetleń]
Popularity: 3% [Wg wyświetleń]
same z siebie nie opowiadają historii, trzeba je zamienić w grupy liter, albo odpowiednie ustawienie światła, żeby cokolwiek zaczęły mówić, ale kiedy się to zrobi dobrze, efekt może być naprawdę miażdżący. Może być Hanemanem Chwina, hipnotyczna literacka wyliczanką rzeczy i pomieszczeń kryjących sekrety czyjegoś życia, a może być takim projektem, którego podjął się Peter Ross, tworząc jeden z najbardziej niesamowitych portretów Williama Burroughsa.
Burroughs nie był fanem rzeczy, z wszystkich wywiadów wynika, że żył raczej ascetycznie, otoczony głównie kotami i książkami w niewielkim nowojorskim mieszkaniu, w którym kiedyś mieściła się szatnia budynku YMCA, nazywanym przez jego gości Bunkrem, z powodu braku okien. Dziś ulokowano tam jakąś buddyjską szkółkę łatwej pociechy, jednak część pomieszczeń należących do Burroughsa wciąż znajduje się pod opieką jego dawnych znajomych i wygląda dokładnie tak, jak przed 13 laty, w dniu śmierci pisarza.
To właśnie tam powstała ta minimalistyczna, ale wcale nie przygnębiająca sesja. Jak twierdzi Ross, wygrzebał z […]
Popularity: 2% [Wg wyświetleń]
prześladują mnie od rana, zupełnie nie wiedzieć czemu, choć może to być opóźniony wpływ wspomnianego parę dni temu The Unblemished, gdzie te właśnie owady odgrywają całkiem sporą rolę, niosąc oczywiście, jak to zwykle bywa, zapowiedź nadchodzącego zła.
Mucha w popkulcie cieszy się mniej więcej takim szacunkiem, jak gołąb pospolity, którego jak wiadomo wszyscy nienawidzą, jednak w odróżnieniu od latających szczurów, nie doczekała się nigdy żadnej nobilitacji, nikt jej w łapki gałązki oliwnej nie wsadził, ani nie zmienił w symbol niczego dobrego (choć paru ludzi próbowało zrehabilitować muchę biorąc ją na patronkę niesłuchalnej indie kapeli). Podejście negatywne do muchy, to tak właściwie jedyne podejście, popkult uznaje ją za szkodnika i paskudztwo, a religia przypisuje im nieustające konszachty z Księstwem Ciemności.
Zdarzają się jednak szlachetne wyjątki. Przywoływany wielokrotnie na tym blogu John Lurie, stojący za Lounge Lizards, życzy musze zasadniczo dobrze i zamartwia się losem insekta pływającego w napoju:
Click here to view the embedded […]
Popularity: 2% [Wg wyświetleń]