Zamiast TPD
A dokładniej 18 Festiwal Kultury Żydowskiej w mieście Kraków, na który w ramach nagrody dla się samego po tygodniu zajoba, się z panią Małżonką wybraliśmy. I było prawie tak rewelacyjnie, jak na 3ch pierwszych festiwalach i na pewno dużo lepiej niż na kolejnych, które z woli TVP zostały zamienione w cepeliadowy show pod dowództwem Grażyny Torbickiej i innych potworów ze stajni Niny Terentiew.
Tym razem telewizory na szczęście ograniczyły się tylko do wywijania kranami, a do samej muzy i zapowiedzi się nikt nie wtrącał.
No i w sumie to jest tak, że Franka Londona widziałem już chyba po raz 7 czy ósmy i jeszcze ani razu mnie facet nie zawiódł. I spoko - są lepsi klezmerzy, jest też całe mnóstwo ciekawszej muzyki żydowskiej, tyle, że London tworzy takie projekty, które publikę w sekundzie podrywają z miejsca - tak było z genialnym Klezmatics (to na ich koncercie widziałem pląsających 80 latków, w […]
Popularity: 2% [Wg wyświetleń]


Przepraszamy. Komentarze są dla tego postu wyłączone...