Internet… Internet jest wszędzie. Ale to nie nowość, bo jest tak od dawna. Nie jest nowością także standard Sieci 2.0 - różnie (często przy tym mylnie) odczytywany i wdrażany przez w zasadzie wszystkie większe czy mniejsze serwisy. Za to tym, co można powiedzieć dzisiaj, to fakt, że witryn w stylu Web 2.0 jest masa. Wypadałoby więc zastanowić się, co ta ilość naprawdę oznacza.
Oczywiście, znaczna część (a być może i przeważająca większość) wspomnianych serwisów to tte klasyczne spełniające zasadę “użytkownicy tworzą treść” - tutaj zaliczam wszelkie blogi, YouTube, w ostateczności serwisy informacyjne, w których to często komentarze gości tworzą właściwą treść. Ale poza wspomnianymi mamy w Internecie też witryny, hm, użytkowe - zapewniające możliwości tworzenia rzeczy, jakich przed Internetem wykonać nie można było. Zjawisko powstawania mas takich tworów raz, że jest zgodna z wspomnianą wcześniej definicją Web 2.0 (chociaż tutaj “treść” to chociażby produkty, jakie userzy mogą od siebie kupować), a […]
Popularity: 30% [Wg wyświetleń]


Przepraszamy. Komentarze są dla tego postu wyłączone...