czyli nic więcej powiedzieć się nie da, bo pani jest stricte jutubowym wynalazkiem i jeśli wierzyć imdb & guglom, to na razie niczego więcej nie nakręciła. I mimo, że obrazek jest ckliwy, sentymentalny, romantyczny i mentalnie rurzowy, to i tak mi się niesamowicie podoba, głównie ze względu na to, że w ciągu 10 minut pokazuje, jak nudna, męcząca i monotonna jest praca animatora (komiksiarza chyba zresztą też). Ładne przenikanie się animacji z normalnym filmem, dobry pomysł poprowadzony konsekwentnie do końca i romantyczna fabułka, żeby nie było czepiania się, że film bez treści. A na deser bardzo fajna miniaturowa rólka głównego bohatera, który w sumie gra tylko uśmiechami. Miła rzecz.
L’isle
Popularity: 76% [Wg wyświetleń]
Popularity: 17% [Wg wyświetleń]

(+2 rating, 1 votes)
Przepraszamy. Komentarze są dla tego postu wyłączone...