Astropia - cool for geekz!

data dodania: lipca 10th, 2008 | Kategoria sąd najwyższy, piersi

Bycie redaktorem rozmaitych serwisów internetowych - w moim przypadku Strefy RPG - owocuje rozmaitymi profitami, jak na przykład darmowych wejściówkami na przedpremierowy pokaz filmu - tutaj “Astropia”. Poszedłem do kina zupełnie nie wiedząc, czego się spodziewać, by dostać naprawdę świetny kawał komedii dla, uwaga… graczy RPG! Więc kompletnie niszowe dziełko, ale za to jakie - aluzji, odniesień i innych rozmaitych smaczków do wszelakich produkcji dla geeków jest tu multum, a poziom humoru jest naprawdę dobry.
Tymczasem podlinkuję do opisu na Filmweb, a dnia jutrzejszego wpis ten zostanie uzupełniony o link do mojej recenzji filmu.

[Show as slideshow]

Popularity: 5% [Wg wyświetleń]


Dramat fryzjerski

data dodania: lipca 9th, 2008 | Kategoria bliźniacy

U fryzjera jest fajnie. Poniżej to pokazują:

Jakoś tak mnie przyjemnie wzruszył ten film. U fryzjera byłem ostatni raz pewnie z 13/14 lat temu, kiedy przeszedłem z modelu dredy na model łysa pała (a teraz od 3ch miesięcy dzwonię i pytam, kto mi ponownie nakręci dredy, bez efektu niestety, bo 4ch stów jakoś szkoda) i wyglądało tam wtedy dokładnie tak, jak w tym filmiku, co australijski jest i sporo istotnych nagród pozbierał. A dziś jak przechodzę obok jakiś salonów, to normalnie strach i przerażenie: katalog fryzur grubości ksiązki telefonicznej, skomplikowane maszyny i panienki z półmetrowymi tipsami, posługujące się jakimś niezrozumiałym żargonem, pełnym słów typu balejaż czy progresywna struktura włosa (czekałem na żonę, to wiem). Chyba poczekam, aż mi się te dredy same skręcą.
Film znaleziony na Nice Shorts
A strona twórcy jest tutaj

Popularity: 3% [Wg wyświetleń]


Trzeba siać…

data dodania: lipca 8th, 2008 | Kategoria bliźniacy

W ramach zaburzania regularności blogowych działów, że niby w sobotę gra, w niedzielę muzyka, dziś króciutka fleszówka wygrzebana na forum Nowejmuzyki. Nawet nie tyle gierka, co porządne interactive fiction (nie da się nie skończyć, wszystkie otwarte kliki są sygnalizowane) o tym, jak szczęście z kosmosu rozpełzło się po Ziemi. Wszystkiego jakieś 7-8 minut zabawy, ale za to przedniej. ładna grafika, dobre story i ogólnie bardzo przyjemny pastelowy klimacik.

Happy Seed by Taku Inoue
Warto wytrwać na napisach końcowych

Popularity: 3% [Wg wyświetleń]


Zakochałem się - w SoKo :)

data dodania: lipca 8th, 2008 | Kategoria gwiazdy, piersi, małżeństwo, ślub

Tak, Panie i Panowie, chociaż może to wydarzenie nie jest dla Was takie wielkie jak dla mnie osobiście, ale oto się zakochałem. Jej imię brzmi Stéphanie, jest 21-letnią Francuzką, i urzekła mnie swoim głosem. Francuzi to naród, który zwykle tworzy utwory delikatne i urokliwe, jak chociażby rozmaite kołysanki. SoKo za to śpiewa wprawdzie nie kołysanki, ale i tak piosenki wspaniale nadające się do snu. Są to naprawdę prześliczne utwory o najbardziej oklepanym w muzyce temacie - miłości. Tym niemniej śliczna Stéphanie śpiewa tak, że gdybym nie oduczył się płakać, pewnie zalałbym się łzami słuchając jej kawałków.
Mówię to z całą szczerością godną otagowania “wstydliwym wyznaniem”, ale SoKo to naprawdę przepiękna muzyka. Spróbujcie, a też wskoczy wam do serc i już ich nie opuści. Obiecuję!
SoKo na: laście, wiki i tubie. (mp3#7)

Popularity: 6% [Wg wyświetleń]


Zagadka z teorii gier: mniejsze zło

data dodania: lipca 8th, 2008 | Kategoria przegrał, wlk. brytania, bliźnięta

Popularity: 6% [Wg wyświetleń]


A może by tak czasami pójść śladami Amerykanów?

data dodania: lipca 7th, 2008 | Kategoria sąd najwyższy, odszkodowanie, gwiazdy, przegrał

Popularity: 6% [Wg wyświetleń]


Lęk i Odraza w las Vegas - recenzji part na jakiś czas ostatnia

data dodania: lipca 7th, 2008 | Kategoria rodzeństwo

żeby nie zamęczać, a po za tym, miesiąc już minął, więc czas zacząć cieszyć się czym innym (np otrzymanym dziś zleceniem na tłumaczenie artykułu o boliwijskich zapaśniczkach). Recenzje trzy - jedna z Przekroju, gdzie poeta Sendecki marudzi troszeńkę, ale Hunter z reguły nie wchodzi poetom i dwie z Dziennika, gdzie Jakub zarobił kolejną wierszówkę (za co mu chwała) a pani Pustkowiak płynie w niezły esej o Thompsonie, robiąc przy tym niezłe, zaskakujące porównanie pomiędzy F&LiLV a Pod Wulkanem Lowry’ego, które uwielbiam, ale wcale nie wpadłem na zestawienie tych dwóch tytułów. A na koniec będzie kolejny konkurs, tym razem dla uzdolnionych manualnie i kamerystycznie

Gonzo w Krainie Ćwoków - Marcin Sendecki (Przekrój, 01.07.08)
Hunter S. Thompson „Lęk i odraza w Las Vegas”, przeł. Marcin Wróbel i Maciej Potulny, ilustracje (oryginalne) Ralph Steadman, posłowie (miłe, choć nazbyt emfatyczne) Jakub Żulczyk, niebieska studnia, Warszawa 2008, s. 270, 32 zł
Jest rok 1971. Para kalifornijskich […]

Popularity: 2% [Wg wyświetleń]


Rower w Wawie, to się jednak da

data dodania: lipca 7th, 2008 | Kategoria odszkodowanie, piersi

Tak, jestem jednym z tych zaskakująco wielu obecnych w Warszawie osobników, na których to krzyczą różne mochery, że po-chodnikach-nie-wolno-jeździć. (Być może nie wolno - ale jasna pieprzona cholera, ścieżek jest strasznie mało, a jazda po ulicach to coś, co mógłbym polecić raczej tylko samobójcom. Poza tym, drogie panie, nawet policja się chyba ze mną zgadza, bo nie widziałem, by ci opluwani panowie kiedykolwiek spisali kogoś za jazdę po chodnikach). Jazda na rowerze to coś, co daje mi sporawą radość i pomimo w zasadzie całkowitej anty-sportowości we mnie obecnej, nie mógłbym z tego zrezygnować. Zwłaszcza, że szczęśliwie jeździć, nawet całkiem sporo, potrafię.
Miałem dylemat ostatnio - gdzie jednak po tej Warszawie można jeździć? Bo ulice, nawet zamykany-ruchem Nowy Świat, są szczerze powiedziawszy na dłuższą metę kompletnie nieatrakcyjne. Parki, to z kolei zabawa na pięć minut, więc ciężko się “wyjeździć”. Więc, gdzie?
Proste - poza Wawę. A konkretniej ruszyłem w okolice Powsina/Konstancina, co pomimo […]

Popularity: 4% [Wg wyświetleń]


FKŻ

data dodania: lipca 6th, 2008 | Kategoria rodzeństwo

Zamiast TPD
A dokładniej 18 Festiwal Kultury Żydowskiej w mieście Kraków, na który w ramach nagrody dla się samego po tygodniu zajoba, się z panią Małżonką wybraliśmy. I było prawie tak rewelacyjnie, jak na 3ch pierwszych festiwalach i na pewno dużo lepiej niż na kolejnych, które z woli TVP zostały zamienione w cepeliadowy show pod dowództwem Grażyny Torbickiej i innych potworów ze stajni Niny Terentiew.
Tym razem telewizory na szczęście ograniczyły się tylko do wywijania kranami, a do samej muzy i zapowiedzi się nikt nie wtrącał.

No i w sumie to jest tak, że Franka Londona widziałem już chyba po raz 7 czy ósmy i jeszcze ani razu mnie facet nie zawiódł. I spoko - są lepsi klezmerzy, jest też całe mnóstwo ciekawszej muzyki żydowskiej, tyle, że London tworzy takie projekty, które publikę w sekundzie podrywają z miejsca - tak było z genialnym Klezmatics (to na ich koncercie widziałem pląsających 80 latków, w […]

Popularity: 2% [Wg wyświetleń]


U.F.O.

data dodania: lipca 4th, 2008 | Kategoria bliźnięta, Blogroll

mam czas pisać, ale mi się nie chce dziś, wolę sobie Donleavy‘ego poczytać, bo wreszcie dopadłem inne książki poza Skurwielem.
To państwu za to United Future Organisation poprzygrywa, co było o nich w którymś TPD. Nie będę pisał też temu, że bo fajny tekst na temat pisania o muzyce znalazłem - o tutaj - i tak się zastanawiam, czy da się inaczej. Będziem ćwiczyć. Ale nie dziś
Spys Spice

The Planet Plan

Listen Love

A jak chcecie coś poczytać, to Car wczoraj znalazł zajebisty blok z dużym rozrzutem muzycznym i jeszcze większym rozrzutem werbalnym.

Popularity: 4% [Wg wyświetleń]