Popularity: 1% [Wg wyświetleń]
Popularity: 36% [Wg wyświetleń]
Popularity: 1% [Wg wyświetleń]
Popularity: 36% [Wg wyświetleń]
Zabawa - swobodne, pozostające poza „zwykłym”, „właściwym” życiem zachowanie, podejmowane bezinteresownie i bez motywacji materialnych, odbywające się na sztucznie wydzielonej przestrzeni i w sztucznie wyodrębnionym czasie i przebiegające zgodnie z przyjętymi wcześniej regułami i zasadami(…)
powiedział Johan Huizinga ponad prawie sto lat temu i do dziś nikt mu nie udowodnił, że się mylił. Wręcz przeciwnie, przykładów potwierdzających tezę można znaleźć coraz więcej, poniżej jeden z fajniejszych na jakie trafiłem ostatnio. Znowu gierka gdzie tak właściwie celu brak, ale za to pięć minut klikania dostarcza sporo radochy. Warto klikać na wszystkie drogowskazy po drodze, bo tam właśnie kryje się opowieść. Formalnie platformówka, ideologicznie - czysta patafizyka.
This Game is a Joke
Popularity: 8% [Wg wyświetleń]
Popularity: 33% [Wg wyświetleń]
Z braku czasu na obejrzenie Dark Knighta i braku czasu na długą notkę.
Znalezione przez Kowala, tylko dla tru hardkorsów.Dobry demontaż mitu aka wywalenie kawy na ławę. Forma wizualna męczy, ale i tak warto. Może obrażać uczucia religjne.
Batman’s gonna get shot in the face
Autor: bullcrank.com (uwaga, spejs atakuje bardzo głośno jakimś niestrawnym kawałkiem)
Popularity: 5% [Wg wyświetleń]
Popularity: 36% [Wg wyświetleń]
by MK12.
Częściowo parodia klasycznych programów o historii, z obowiązkowym gadułą w roli głównej, częściowo doskonale zrobiona animacja, częściowo genialna zabawa dwoma wielkimi mitami - kowbojów i astronautów oraz próba pokazania odwiecznego konfliktu między tymi grupami.
Całościowo - 30 minutowa rewelacja, która tkwiąc mocno w postmodernistycznych zabawach treścią i formą odsłania parę mniej znanych prawd na temat kontynentu po lewej.
Film doceniony na parunastu festiwalach, dopuszczony do oficjalnej selekcji na zeszłorocznym Sundance Film Festival i zgarniający nagrody, gdzie tylko się da.
History of America
Popularity: 1% [Wg wyświetleń]
Popularity: 37% [Wg wyświetleń]
You know what drives me crazy? It’s all these people talking about how great technology is, and how it saves all this time. But, what good is saved time, if nobody uses it? If it just turns into more busy work. You never hear somebody say, “With the time I’ve saved by using my word processor, I’m gonna go to a Zen monastery and hang out”. I mean, you never hear that. - Before Sunrise.
A maszynka do osiągnięcia absolutnego zen - poniżej. Nawet nie trzeba wyłączać edytora tekstu. Zasady proste - wszystkie elementy należy ze sobą połączyć, klikając na poszczególne ramiona i kółka, tak, by nie zostało nawet jedno ramię wiszące w próżni. Po n godzinach wślepiania się w ekran, działa jak nerwosol.
Loops of Zen
Popularity: 1% [Wg wyświetleń]
Popularity: 43% [Wg wyświetleń]
akumulatorów. Na dobry początek weekendu in the world of MS Word. Pisania nie będzie. Śpiewanie będzie.
Curtis Mayfield - Move On Up
Primal Scream - Movin’ On Up
Sonny J - Can’t Stop Moving!
Popularity: 1% [Wg wyświetleń]
Popularity: 40% [Wg wyświetleń]
Klikając dziś w nocy w ramach ucieczki przed pracą po blogach różnych, trafiłem na jak zwykle fajnych, Jahowych Perturbacjach, na obrazek, który mi się na maksa spodobał. Kapeli nie znam, a gra przyjemnie, zalatując nieco Fat Boy Slimem, ficzuringi Byrne’a i Rascala robią swoje, ale tak właściwie największe wrażenie wywołuje samo video, do perfekcji doprowadzając zabawę paskami cenzury:
The Brighton Port Authority ft. David Byrne & Dizee Rascal - Toe Jam
The BPA - Toe Jam Featuring David Byrne & Dizzee RascalZaładował: TheBrightonPortAuthority
I tak mi się skojarzyło, z najlepszym chyba opowiadaniem Jeffa Noona z tomu Pixel Juice, zatytułowanym Pixel Face, opowiadającym właśnie o przyjemnościach płynących z cenzury.
Przekopałem całego gugla za tym tekstem, niestety nie ma nigdzie nawet fragmentów, dlatego też dzielę się pastą z własnego ebooka. Opowieść jest dość długa, więc pierwszy raz kombinuję z patentem na ukrycie części wpisu. Jeśli chcecie przeczytać całość, to trzeba kliknąć read rest of this […]
Popularity: 43% [Wg wyświetleń]
Dzień po znakiem totalnej zmuły; 5 kaw w organizmie i nadal nie wiem, co tłumaczę, zamieniam literki na literki, a tu ani input sensu nie ma, ani output, dobrze, że poradników zdrowotnych nikt nie czyta. Nad postopisaniem też mi się knuć za bardzo nie chce, więc licząc na uśpienie czytelników, co tu może i zajrzą, zakatuję Was muzyką do wypłaszczania fal mózgowych, czyli Biosphere.
Biosphere - The Shield
Jakimś fanem ambientu zdeklarowanym to nie jestem, zresztą, no kurde - fan ambientu? Nie wiem, jakie cechy osobowościowe trzeba spełniać, żeby się tak określać, ale pewnie narkolepsja to sine qua non, a ja śpię raczej mało, dlatego też sięgam po takie płyty dość rzadko. Wkręciłem się Briana Eno (bo od czegoś trzeba zacząć), uwielbiam Pan American, szczególnie za 360 Business/360 Bypass (którą w ogóle, obk Music for Babies Howiego B mam za najlepszą ambientową płytę, jaka kiedykolwiek powstała) jednak to polarne klimaty Biosphere chyba […]
Popularity: 39% [Wg wyświetleń]
Ryzykowna wrzuta, ale dawno nie pisałem o serialach, bo się wkręciłem w tasiemce, typu Weeds (sezon 4 miażdży totalnie) albo tanie produkcje pokroju The Kill Point, o których można jedynie napisać, że fajne są.
Cape Wrath aka Meadowlands (ten tytuł obowiązuje na torrentach)
Teoretycznie następny serial o suburbiach zamieszkałych przez nietypowa klasę średnia - trochę skojarzeń z Desperate Housewifes, trochę z Twin Pekasem, tylko tym razem zupełnie bez elementów komicznych i po brytyjsku. Punkt wyjścia jest dobry - rodzina umieszczona w programie ochrony świadków, zostaje przeniesiona do dość ponurej, odizolowanej angielskiej wiochy. Która to wiochę zamieszkują postacie przedziwne - 150 kilowa modelka i jej matka szukająca tanich erotycznych dreszczy, obłąkany mechanik, lubiący wkładać siusiaka w buzie przygodnie napotkanym dziewczętom, paranoiczny detektyw, ceniący sobie siłowe aspekty prawa oraz całkiem spory zbiór pobocznych popaprańców.
Trajlerek
Zabawa zaczyna się w chwili, gdy rodzinka odkrywa, że opuszczenie Meadowlands wcale nie będzie takie proste. Co w serialu rusza najbardziej […]
Popularity: 39% [Wg wyświetleń]
Internet… Internet jest wszędzie. Ale to nie nowość, bo jest tak od dawna. Nie jest nowością także standard Sieci 2.0 - różnie (często przy tym mylnie) odczytywany i wdrażany przez w zasadzie wszystkie większe czy mniejsze serwisy. Za to tym, co można powiedzieć dzisiaj, to fakt, że witryn w stylu Web 2.0 jest masa. Wypadałoby więc zastanowić się, co ta ilość naprawdę oznacza.
Oczywiście, znaczna część (a być może i przeważająca większość) wspomnianych serwisów to tte klasyczne spełniające zasadę “użytkownicy tworzą treść” - tutaj zaliczam wszelkie blogi, YouTube, w ostateczności serwisy informacyjne, w których to często komentarze gości tworzą właściwą treść. Ale poza wspomnianymi mamy w Internecie też witryny, hm, użytkowe - zapewniające możliwości tworzenia rzeczy, jakich przed Internetem wykonać nie można było. Zjawisko powstawania mas takich tworów raz, że jest zgodna z wspomnianą wcześniej definicją Web 2.0 (chociaż tutaj “treść” to chociażby produkty, jakie userzy mogą od siebie kupować), a […]
Popularity: 44% [Wg wyświetleń]