ostatnio opcja nie pisania u siebie i zamęczania ludzi swoją mendzącą osobowością na ich własnych blogach, więc obrazki będą, żeby nie było że nic nie ma.
Panów znalazła niezastąpiona Geigo, buk jeden wie, czemu mimo wydania 6 płyt nie zostali gwiazdami, bo przecież idealnie się wpasowują w hiciakowy potencjał pseudo-indie-folka spod znaku Devotchki, no ale w sumie niezbadane są ścieżki masowego gustu i może się jeszcze kiedyś wybiją. Mnie bujają od 3ch dni, robiąc mi nad wyraz dobrze, chociaż koleś śpiewa trochę jak Lech Janerka, co go tak za bardzo nie lubię, ale jednak doceniam.
So - Firewater i muzyka z gatunku the wedding band gone wrong.
Electric City
Three Legged Dog
Banghra Bros
The Man On The Burning Tightrope (śliczna podróba Waitsowego Black Ridera)
more vids
Popularity: 33% [Wg wyświetleń]
Popularity: 16% [Wg wyświetleń]


Przepraszamy. Komentarze są dla tego postu wyłączone...