Jako, że właśnie zakończyłem trwającą od soboty walkę ze szkockim sitcomem, co nie dość, że 90% jest gadany najbardziej koszmarnym edynburskim dialektem, gdzie er i aye, zastępują co drugie słowo, to na dodatek jest absolutnie nieśmieszny (traficie w programie na zapowiedź feministyczny szkocki sitcom - omijajcie szerokim łukiem), to plan jest na dziś taki, że idę się nawalić jak świnia i oglądać Jodorowskiego, ciesząc się z publiki w popłochu opuszczającej kino. A dla Pańctwa zestaw animacji. A dokładniej dwóch animowanych serii w które się ostatnio wkręcałem po nocach, próbując sobie przypomnieć, że istnieją zabawne seriale.
Najpierw belgijskie claymation Panika we Wsi
Panique a Village e1
Panique a Village e2
Więcej
A potem francuski Ziomek, (Lascars) który byłby taki sobie, gdyby nie ekipa, która go przetłumaczyła i zdubowała, dzięki czemu wyszła rzecz miejscami doskonała. Niby to jest promo Rebooka czy jakiś innych adidasów, ale na szczęście bez reklamowego nachalstwa.
Pojedynek Spojrzeń
Mówimy mało lecz konkretnie
Playboya PRSZ
Więcej
Popularity: 2% [Wg wyświetleń]


Przepraszamy. Komentarze są dla tego postu wyłączone...