Chris Rock oczywiście, nie że muzyka naszych pradziadków. Znaczy wpis z gatunku bez związku z czymkolwiek, bo jakoś mi się po tygodniu ostrej nawalanki weekend dziś zrobił i tak go sobie spędziłem grając w GTA, czytając książkę i oglądając stand-upy Chrisa Rocka. GTA recenzował nie będę, bo nie lubię recenzować gier, o książkach już było sporo na tym bloku ostatnio, więc podzielę się Rockiem. Bo fajny jest. Wolę Chapella, ale temu panu też się dobre teksty trafiają i potrafi pobudzić do radosnego rechotu. Stand - up z 2004 r. zatytułowany Never Scared. Voila! (60 minut, całość)
Chris Rock - Never Scared
Popularity: 10% [Wg wyświetleń]
Popularity: 16% [Wg wyświetleń]


Przepraszamy. Komentarze są dla tego postu wyłączone...