Czyli leciutki remanent doświadczeń muzycznych z ostatnich 3ch miesięcy, spowodowany w równej części lenistwem, jak i wątkiem poświęconym temu zagadnieniu na SF. Skoro już się zdobyłem na zrobienie listy, to se ją porozpowszechniam bardziej. Część kawałków już tu była, ale to chyba nie problem.
Rahsaan Roland Kirk - Blacknuss
I’m Black. Po prostu. Król Rahsaan towarzyszył mi rano, wieczór, we dnie, w nocy, całe lato w sumie upłynęło mi na wyszukiwaniu jego płyt i cieszenia się każdą nutą, którą zagrał. Heavy Jazz for Easy Summer
The Apples - Killing
Czyli panMarcelowej manii coverowej ciąg dalszy. Rewelacyjna wersja RATMowego klasyka na trąbki i skrecze, klasyczny poranny wypierdalator, co pomagał rano wstać z łóżka i zmagać się ze słońcem.
C-Mon & Kypski - Circus C-Mon & Kypski
Idealnie wakacyjny kawałek, genialnie podpasowujący pod niespieszne psacery po parku. Klezmerzy na upał jak znalazł.
Sonny J - Doing The Tango
Po prostu - płyta lata. A jesli last.fm nie kłamie, to nie […]
Popularity: 21% [Wg wyświetleń]


Przepraszamy. Komentarze są dla tego postu wyłączone...