Raz albo dwa razy do roku mnie bierze, na odświeżanie dogmatu Świetlicki wielkim poetą jest, Świetliki cudną kapelą są. Musi przez przedawkowanie Brulionów w dziecięctwie i zrepresjonowane ciągoty do mówienia wierszem. I w związku z tym, czasem się to tak kończy, że się snuję po parku z dyskografią Świetlików na uszach, próbując prowadzić z psem rozmowy na tematy egzystencjalne. Państwa do rozmów nie zmuszam, ale piosnek sobie posłuchajcie. Dobór raczej przypadkowy, bo w przypadku Świetlików nie mam debestofa, wchłaniam bez zapijania wszystko, jak leci.
Filandia
Czary Mary (Wonder Schponder)
Brejkam wszystkie rule (no dobra, to mi podpada pod prywatny debestof)
Duzia Woda
Popularity: 2% [Wg wyświetleń]
Popularity: 17% [Wg wyświetleń]


Przepraszamy. Komentarze są dla tego postu wyłączone...